SZCZĘŚCIE MOJE ...

czwartek, 10 marca 2011

mama marzy o wiosence...

Marzę sobie o promykach słoneczka błogo pląsających po moim policzku... o letnim wietrzyku wplątanym we włosy.
Tak całkiem poważnie to chciałabym chociaż pozwolić sobie na wepchnięcie kurtki i kozaków głęboko w szafę.
No, ale ostatnio pogoda nieco litościwsza dla nas, tfu, tfu przez lewe ramię, co by nie zapeszyć.

Aktualnie jesteśmy ze Skubankie na etapie -dorośliśmy do tego, by mieć psiaczka lub kociaczka. Raczej stawiamy na maleńką kudłatą suczkę, a co będzie to będzie. Na razie musiał wystarczyć kotek-psotek.
Poniżej fotka z przymiarki na bal, niestety strój okazał się troszkę przyduży... więc musieliśmy dokonać kilku przeróbek krawieckich na potrzeby własne, ale po naszej interwencji, a właściwie po interwencji nożyczkowo -nitkowo-igłowej było całkiem do rzeczy.
Nie byłoby tej notki bez udziału mjego brata, który to zdobył tytuł Króla Balu, a poniżej kilka powodów ... dlaczego:
Dorośli na balu, chata wolna, oj działo się działo, aż miło powspominać. Dzieci w grupie, mimo różnicy wieku, pięknie współpracowały, nieco rywalizowały, a efekty tego takie:

walentyki dla Rodziców...

a teraz, z nieco innej beczki
Skubi ostatnio bardzo polubił wycinanie i klejenie, ale to drugie tylko pod warunkiem zachowania czystości łapek. Taki z niego już mały czyścioch.



Uciekam..idę sobie dalej marzyć... Pozdrowienia zostawiam!! i Buziaczki!

poniedziałek, 10 stycznia 2011

...

Dzisiaj oto, znalazłam chwilkę na to by zajrzeć i napisać kilka słów. Zaniedbałam troszkę temat, ale cóż, życie... nie będę tłumaczyć, bo każdy z nas ma mnóstwo spraw i obowiązków, więc doskonale wiecie o co chodzi.
Doszłam do wniosku, że blog ten będę traktować jako taki... nie pamiętnik bo to zbyt osobiste, ale raczej pamiętaczek -wspominaczek, może kiedyś razem z Kubą, jak dorośnie, zasiądziemy i zaglądniemy... kto wie.
Plany na ten tydzień mamy tak ambitne, że aż ze strachem myślę nad ich realizacją, no ale mobilizacja sił i na pewno damy radę.
Wspomnień się ciut nagromadziło, bo i Mikołaj był i prezenty i petardy czarowały swym urokiem i blask zimnych ogni... no ale to trzeba po prostu zobaczyć. Zdjęć mało bo aparatek się zbuntował i odmówił posłuszeństwa... albo ja mam problemy z jego obsługą po prostu... zwał jak zwał.
do rzeczy:
Święta i Sylwester spędzony w towarzystwie ulubionego kuzynka Krystiana. Domu nie roznieśli, ale pokój Kuby wyglądał jak po gradobiciu... no, ale jak zabawa to zabawa...
W ramach poświątecznegoi noworocznego odpoczynku, Kuba umilał sobie czas zabawą we własnoręczne budowanie ulicy wraz ze znakami, które bardzo łatwo można zrobić i wykorzystywać do innych zabaw samochodowych i nie tylko... taka nauka poprzez zabawę, bo przy okazji Kuba nauczył się, co znaczą poszczególne znaki...


Pora zamknąć nasz wspominaczek, obiecać poprawę i pozaglądać do WAS!!
POZDROWIENIA ZOSTAWIAM !!

piątek, 31 grudnia 2010

ŻYCZENIA NOWOROCZNE




SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!

Niech petardy zabłysną
wysoko na niebie,
niech Nowy Rok szczęściem .•*.
spłynie na Ciebie, .•*.
a los nigdy nie zostawi .•*..•*.
Cię w potrzebie. .•*..•*.
_¸.•*´¨)_________..*._____¸.•*.
___¸.•*._______.$____¸.•´¸.•*)
¸.•´¸.•*)______$_.$__.*.¸¸.•*´*
*.¸¸.•*´*_____.$__$____....*.
___...*.______$____$_____.$
____ $_____.$$$$$$$$$$__$__$
___$__$______$____$___$____$
__$____$_____$$$$$$__$______$
_$______$____$___ $_$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$___$$$$$$___$____$
__$____$_____$____$___$$$$$$
__$$$$$$_____$$$$$$___$____$
__$____$_______$$_¸.•*_$$$$$$
__$$$$$$_______¸.•*´¨)_$____$
__$____$_____¸.•¸.•.*.)__$$$$$$
__$$$$$$______*.¸¸..•*´*__.$$
____$$_¸.•*´¨)____¸.•*´¨)__$$
____$$___¸.•*___¸.•*______¸.•*
____$$¸.•´.•.*.)___¸.•´¸.•.*.)¸.•´.•.*
____$$*¸..•*,.*__*.¸¸..•*´*_*_
____$$...*.._______..*.._..*.¸¸..
Upojnego Sylwestra .•*.
oraz
pomyślności i szczęścia .•*.
w "Nowym Roku 2011".*

środa, 22 grudnia 2010

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Małą gwiazdkę przed świętami
Przyjmij proszę z życzeniami
Może spełni się marzenie
Białe
Boże Narodzenie
Lub, gdy przyjdzie Ci ochota
Niech to będzie gwiazdka złota
Bo, gdy spada taka z nieba
Wtedy zawsze marzyć trzeba
No, a jeśli tak się zdarzy,
Że srebrzysta ci się marzy
Możesz także taką zdobyć
I choinkę nią ozdobić
Gwiazda, gwiazdce zamrugała
I choinka lśni już cała
Naszych marzeń jest spełnieniem
Bo jest piękna jak marzenie
A pomarzyć czasem trzeba
Każdy pragnie gwiazdki z nieba.

♥.•**•.♥♥•**•.♥♥.•**•.♥♥•**•.♥
Świąt radosnych,
przeżyć wzniosłych,
w zdrowiu, szczęściu i miłości.

Niech Święta radością
wypełnią Wasz dom
A Nowy Rok blasku doda
Waszym dniom.
♥.•**•.♥♥•**•.♥♥.•**•.♥♥•**•.♥

___________< o >
_____________/
_________o`* o.@*o`.
________.' '*Q o *o@
________( () o*o* @ o'.
_______.-' o *0_Q.-'-;*o)
_______.' 0 Q @0@ ()* `-.
______* @ o*o @. ‘Q * o )
_____o`-...-@""-Q '-~@'`0*.’
_____.'` @ Q * 0*’Q. ‘ @`-.)
_____*.' o . @* '-@‘o’’Q.*-oQ’.
____* @ * ._()__0*Q.~-' @ ()* `
____(o () * o* Q'._@_Q o ()’´´*.'.
___o'-.-' @`--._ @’* Q *.@-* * ``-.
___.-' @ _Q_.-'~'-. @ ´()`-*@.o’Q’
__.' @* o ..-' * o *.@ * 0 *@oQ`) o*'
_* 0.-~@-._Q * 0 * ~. Q _.~@-.*_0_.'
_'._@ * o () '-._@__0__@_.-'Q o . '-.*
_;--@' 0‘Q * Q o *@ * 0‘ o @ *'-*.o
_.o-' * ‘ '._@__* .Q.~ @- . 0 () Q @ *'.
_* @ *‘ o * @ _.''Q~o..__@__.--'`@--.*


_____________$$$$$
_____________$$$$$
WSZYSTKIEGO DOBREGO, ABY ŚWIĘTA UPŁYNĘŁY WAM W MIŁYM RODZINNYM KLIMACIE!
POZDRAWIAM!!


poniedziałek, 6 grudnia 2010

zimowo bajkowo

Hello
Zacznę tak, jak zawsze zaczynała moja super Babcia... u nas dzięki Bogu wszyscy zdrowi, czego i Wam z całego serca życzymy...

A teraz już od siebie...
Podaję Kubie syropki takie jak Bioaron, pomarańczowy tran w syropie, a także marsjanki do picia, kinderżelki, zakładam mu ciepłe galoty, każdego dnia szklanka ciepłego mleka z miodem i jak na razie jest ok.... katar się utrzymuje na stałym, w miarę niskim poziomie, ale odpukać -jest ok. No, ale nie chwalmy dnia....

W końcu udało mi się wydostać spod zimowej zaspy.... tak, tak zasypało nas ostatanio na jakiś czas... byliśmy jak te niedźwiadki, co zimują w krainie snu, ale ostatecznie postanowiliśmy się obudzić i tak oto jesteśmy z nową serią pomysłów na zabawy.

Jakoś tak dopadła nas gorączka konkursowa, tzn. opanowaliśmy do perfekcji rozwiązywanie zagadek, wysyłanie odpowiedzi, malowanie obrazków konkursowych.... swoich sił próbujemy na minimini, qlturce i w różnychkolorowych gazetkach, jak Bob budowniczy, Strażak Sam... a nóż, widelec.... coś tam się trafi.
I tak zaczniemy od zademonstrowania naszych życzeń świątecznych dla Boba... wyszło tak:
następnie pobawiliśmy się troszkę gliną, muszę przyznać, że to całkiem fajne zajęcie, zrobiliśmy prezent dla Babci Krysi, która to była długo w szpitalu i na przywitanie jej w domciu, Kuba stworzył takie oto podarki:




Na zakończenie chciałam jeszcze polecić tym, co jeszcze nie widzieli, film pt. Zaplątani. My byliśmy wczoraj w kinie, Kuba troszke narzekał, że za głośno, no i oczywiście.. z tymi reklamami to nawet w kinie przesadzają... no bo idzie człowiek do kina na 12, a tu film zaczyna się o 12.40... dziecko wiadomo do gatunku cierpliwych raczej nie należy, no, ale jak mówią biznes is biznes... więc jakoś przeżyliśmy marketing kinowy... A film polecam, bo fajny i z tych mądrzejszych raczej. No co tu dużo gadać, miło można spędzić czas poza domem.
Pozdrowionka zostawiam!!

poniedziałek, 29 listopada 2010

zaległości

Witamy!
Zima za oknem, mróz szczypie w policzki, aż się nie chce nosa za drzwi wystawiać...chciało by się tak słoneczka odrobinę, oj chciało.

W Skubankowym domku nie mieliśmy ostatnio czasu na nudę, działaliśmy pełną parą, na pełnych obrotach.
Katar i kaszel jak były tak są, raz mocniejsze raz lżejsze, ale po głębszych oględzinach dzieci w przedszkolu, doszłam do wniosku, że to raczej norma. Wszystkie, albo znaczna większość są lekko podziębione, więc nic raczej nie da to moje chuchanie, skakanie nad Kubą, bo jak już uda mi się go podleczyć, wyleczyć to zaraz znowu coś od kogoś łapie i tak w koło... po prostu cierpliwie czekam do lata, wtedy jakoś nie ma żadnych problemów.
Szybciutko postaram się pokazać, co udało się zrobić w minionym tygodniu. Na dzisiaj też mamy napięty grafik, dlatego notka taka tyci tyci króciuteńka.
Zostawiam Was z pozdrowieniami oczywiście! Buźka na nowy tydzień dla Wszystkich!!

KRAKERSIKOWE KANAPECZKI:


PŁATKI KUKURYDZIANE CZEKOLADĄ OBLANE



TELEFONICZNA KANAPKA...



MIAŁY BYĆ MIKOŁAJE, WYSZŁY DZIADY...


poniedziałek, 22 listopada 2010

króciutko

No i mamy nowy tydzień... troszkę się zapuściłam ostatnio i na nic czasu nie starcza. Pogubiłam się w tym wszystkim, przyznam się szczerze, nie chcę żeby blog stał się miejscem do wylewania żalów i smutków, bo nie takie miałam zamierzenia, tak więc dzisiaj będzie króciutko. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, bo tak dalej być nie może, zwariuję pewnego pięknego dnia, po prostu odwiozą mnie w kaftanie bezpieczeństwa do jakiegoś czubkowa. Wypaliłam się na maxa, praca, w której jestem wypala mnie od środka, powoduje, że staję się maszyną wykonującą dzień w dzień te same czynności i to w tempie akordowym. Nie nadążam i już nie chcę nadążać. Po prostu nadszedł ten czas, tak myślę przynajmniej. czas zejść ze sceny.... hihi, nie no tak konkretnie -potrzebuję zmian i to szybko, więc muszę znaleźć zajęcie, które choćby częściowo sprawi, że zacznę znowu spokojnie oddychać, żyć normalnym tempem, nie na wariackich papierach...
Dobra, dobra miało być o Kubie itd, itp.... a ja nic tylko beczę i beczę jak ta koza, ok, czas otrzeć łzy, głowę unieść wysoko i już nie marzyć tylko działać, życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki, bo sami pewnie wiecie jak zionie pustką na rynku pracy i w miarę logicznych ogłoszeń niestety brak, ale mam nadzieję, bo tą zawsze warto mieć...

Co do spraw w Skubankowie, to jak już wspomniałam zapuściliśmy się nieco. Kuba poszedł w katar i kaszel, matka w lenistwo i nic nierobienie..... ale tak całkiem serio to coś tam robiliśmy, tylko fotek brak. Z tego, co udało się pstryknąć mamy zaledwie.... Kubę jako dekoratora wnętrz, a konkretnie ścian:
było:

a tak jest:
cieplutko pozdrawiam i zdrówka życzę~!!