SZCZĘŚCIE MOJE ...

niedziela, 15 maja 2011

majowo -kolorowo

Cudownie jest patrzeć na kwitnące drzewa, kolorowe kwiaty, słuchać bzyczących pszczół, podziwiać kolorowe motyle. Gdyby nie ostatnie dni, można by powiedzieć, że wiosna zagościła u nas na dobre. Uwielbiam tę porę roku!
U nas ostatnio czas porządkowo, przeprowadzkowy. Właściwie ogarnęło nas szaleństwo przekładania, układania, segregowania itp., mam nadzieję, że do zimy zdążymy -tak tego wszystkeigo dużo, że czasami to ogarnia mnie zwątpienie.
Tęsknię niewyobrażalnie za mamą, myślę o niej dzień i noc, jakoś tak mam za złe (sama nie wiem komu), że odeszła, że zostawiła mnie samą, że tyle jeszcze miałyśmy do zrobienia, do pogadania. A teraz nie ma komu się wyżalić, wypłakać, nie ma komu poopowiadać o tym i o tamtym.... smutno mi bardzo!

....Życie czasami bywa niesprawiedliwe. Żyję dalej dla moich skarbów:



Pozdrawiam!

niedziela, 10 kwietnia 2011

po dłuższej przerwie...

Mama, Tata, Pies i JA... doczekaliśmy się w domciu naszym chwili, gdy jest z nami 4-nożna, zwariowana mała Tola. Śmiechu i zabawy dzięki niej jest nie mało. Bywają też chwile złości, gdy to Kuba potrzebuje cierpliwości i wytrwania przy zakładaniu np. rajstop, a Tola co na to ...ciągnie zębiskami nogawki to w prawo to w lewo i wygłupiać się chce.
I tak uważam, że nie ma lepszego duetu niż dziecko i psiak. Kuba dużo się uczy, wie, że po Toli należy sprzątać, że musi mieć zawsze świeżą wodę i jedzonko, że na spacerek trzeba wyjść. Jednym słowem jesteśmy na etapie odpowiedzialność, troska, ponoszenie konsekwencji nie tylko za swoje zachowanie, ale też za Tolę i Kuba każdego dnia udowadnia, że decyzja piesek w naszym domu była słuszna.
Mieliśmy ostatnio sporo przeżyć, które to odcisnęły się na naszym życiu. Ja straciłam niezastąpioną mamę, Kuba wspaniałą babcię. Po 3 latach przegrała tą jakże niesprawiedliwą walkę z rakiem. Miałam wiele chwil zwątpienia, nie wiedziałam co robić, jak dalej żyć, co będzie jutro. Dziś jednak staram się żyć tak, żeby mama patrząc na nas z góry była dumna i zadowolona ze swojej rodziny. Brakuje mi jej jednak bardzo, pomagała jak tylko mogła, czynem, gestem, samym swoim byciem wnosiła w życie nasze cieplutkie światełko radości, miłości i nadziei. Była kimś naprawdę wyjątkowym i w naszych sercach na zostanie silną, wielką kobietą. Będziemy o niej zawsze pamiętać i nie pozwolimy zapomnieć innym. Kuba ma zaledwie 5 lat, ale wierzę, że uda mi się ocalić w jego pamięci wspomnienia o babci.
Jutro nowy tydzień pełen wyzwań. Aktualnie jesteśmy na etapie przeprowadzki, tak więc jak zawsze ręce pełne roboty. Mimo wszystko będę się starała być mniej więcej na bieżąco...
Pozdrowienia zostawiam!!

z serii - karmimy kaczki
Tola

pozowane

czwartek, 10 marca 2011

mama marzy o wiosence...

Marzę sobie o promykach słoneczka błogo pląsających po moim policzku... o letnim wietrzyku wplątanym we włosy.
Tak całkiem poważnie to chciałabym chociaż pozwolić sobie na wepchnięcie kurtki i kozaków głęboko w szafę.
No, ale ostatnio pogoda nieco litościwsza dla nas, tfu, tfu przez lewe ramię, co by nie zapeszyć.

Aktualnie jesteśmy ze Skubankie na etapie -dorośliśmy do tego, by mieć psiaczka lub kociaczka. Raczej stawiamy na maleńką kudłatą suczkę, a co będzie to będzie. Na razie musiał wystarczyć kotek-psotek.
Poniżej fotka z przymiarki na bal, niestety strój okazał się troszkę przyduży... więc musieliśmy dokonać kilku przeróbek krawieckich na potrzeby własne, ale po naszej interwencji, a właściwie po interwencji nożyczkowo -nitkowo-igłowej było całkiem do rzeczy.
Nie byłoby tej notki bez udziału mjego brata, który to zdobył tytuł Króla Balu, a poniżej kilka powodów ... dlaczego:
Dorośli na balu, chata wolna, oj działo się działo, aż miło powspominać. Dzieci w grupie, mimo różnicy wieku, pięknie współpracowały, nieco rywalizowały, a efekty tego takie:

walentyki dla Rodziców...

a teraz, z nieco innej beczki
Skubi ostatnio bardzo polubił wycinanie i klejenie, ale to drugie tylko pod warunkiem zachowania czystości łapek. Taki z niego już mały czyścioch.



Uciekam..idę sobie dalej marzyć... Pozdrowienia zostawiam!! i Buziaczki!

poniedziałek, 10 stycznia 2011

...

Dzisiaj oto, znalazłam chwilkę na to by zajrzeć i napisać kilka słów. Zaniedbałam troszkę temat, ale cóż, życie... nie będę tłumaczyć, bo każdy z nas ma mnóstwo spraw i obowiązków, więc doskonale wiecie o co chodzi.
Doszłam do wniosku, że blog ten będę traktować jako taki... nie pamiętnik bo to zbyt osobiste, ale raczej pamiętaczek -wspominaczek, może kiedyś razem z Kubą, jak dorośnie, zasiądziemy i zaglądniemy... kto wie.
Plany na ten tydzień mamy tak ambitne, że aż ze strachem myślę nad ich realizacją, no ale mobilizacja sił i na pewno damy radę.
Wspomnień się ciut nagromadziło, bo i Mikołaj był i prezenty i petardy czarowały swym urokiem i blask zimnych ogni... no ale to trzeba po prostu zobaczyć. Zdjęć mało bo aparatek się zbuntował i odmówił posłuszeństwa... albo ja mam problemy z jego obsługą po prostu... zwał jak zwał.
do rzeczy:
Święta i Sylwester spędzony w towarzystwie ulubionego kuzynka Krystiana. Domu nie roznieśli, ale pokój Kuby wyglądał jak po gradobiciu... no, ale jak zabawa to zabawa...
W ramach poświątecznegoi noworocznego odpoczynku, Kuba umilał sobie czas zabawą we własnoręczne budowanie ulicy wraz ze znakami, które bardzo łatwo można zrobić i wykorzystywać do innych zabaw samochodowych i nie tylko... taka nauka poprzez zabawę, bo przy okazji Kuba nauczył się, co znaczą poszczególne znaki...


Pora zamknąć nasz wspominaczek, obiecać poprawę i pozaglądać do WAS!!
POZDROWIENIA ZOSTAWIAM !!

piątek, 31 grudnia 2010

ŻYCZENIA NOWOROCZNE




SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!

Niech petardy zabłysną
wysoko na niebie,
niech Nowy Rok szczęściem .•*.
spłynie na Ciebie, .•*.
a los nigdy nie zostawi .•*..•*.
Cię w potrzebie. .•*..•*.
_¸.•*´¨)_________..*._____¸.•*.
___¸.•*._______.$____¸.•´¸.•*)
¸.•´¸.•*)______$_.$__.*.¸¸.•*´*
*.¸¸.•*´*_____.$__$____....*.
___...*.______$____$_____.$
____ $_____.$$$$$$$$$$__$__$
___$__$______$____$___$____$
__$____$_____$$$$$$__$______$
_$______$____$___ $_$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$___$$$$$$___$____$
__$____$_____$____$___$$$$$$
__$$$$$$_____$$$$$$___$____$
__$____$_______$$_¸.•*_$$$$$$
__$$$$$$_______¸.•*´¨)_$____$
__$____$_____¸.•¸.•.*.)__$$$$$$
__$$$$$$______*.¸¸..•*´*__.$$
____$$_¸.•*´¨)____¸.•*´¨)__$$
____$$___¸.•*___¸.•*______¸.•*
____$$¸.•´.•.*.)___¸.•´¸.•.*.)¸.•´.•.*
____$$*¸..•*,.*__*.¸¸..•*´*_*_
____$$...*.._______..*.._..*.¸¸..
Upojnego Sylwestra .•*.
oraz
pomyślności i szczęścia .•*.
w "Nowym Roku 2011".*

środa, 22 grudnia 2010

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Małą gwiazdkę przed świętami
Przyjmij proszę z życzeniami
Może spełni się marzenie
Białe
Boże Narodzenie
Lub, gdy przyjdzie Ci ochota
Niech to będzie gwiazdka złota
Bo, gdy spada taka z nieba
Wtedy zawsze marzyć trzeba
No, a jeśli tak się zdarzy,
Że srebrzysta ci się marzy
Możesz także taką zdobyć
I choinkę nią ozdobić
Gwiazda, gwiazdce zamrugała
I choinka lśni już cała
Naszych marzeń jest spełnieniem
Bo jest piękna jak marzenie
A pomarzyć czasem trzeba
Każdy pragnie gwiazdki z nieba.

♥.•**•.♥♥•**•.♥♥.•**•.♥♥•**•.♥
Świąt radosnych,
przeżyć wzniosłych,
w zdrowiu, szczęściu i miłości.

Niech Święta radością
wypełnią Wasz dom
A Nowy Rok blasku doda
Waszym dniom.
♥.•**•.♥♥•**•.♥♥.•**•.♥♥•**•.♥

___________< o >
_____________/
_________o`* o.@*o`.
________.' '*Q o *o@
________( () o*o* @ o'.
_______.-' o *0_Q.-'-;*o)
_______.' 0 Q @0@ ()* `-.
______* @ o*o @. ‘Q * o )
_____o`-...-@""-Q '-~@'`0*.’
_____.'` @ Q * 0*’Q. ‘ @`-.)
_____*.' o . @* '-@‘o’’Q.*-oQ’.
____* @ * ._()__0*Q.~-' @ ()* `
____(o () * o* Q'._@_Q o ()’´´*.'.
___o'-.-' @`--._ @’* Q *.@-* * ``-.
___.-' @ _Q_.-'~'-. @ ´()`-*@.o’Q’
__.' @* o ..-' * o *.@ * 0 *@oQ`) o*'
_* 0.-~@-._Q * 0 * ~. Q _.~@-.*_0_.'
_'._@ * o () '-._@__0__@_.-'Q o . '-.*
_;--@' 0‘Q * Q o *@ * 0‘ o @ *'-*.o
_.o-' * ‘ '._@__* .Q.~ @- . 0 () Q @ *'.
_* @ *‘ o * @ _.''Q~o..__@__.--'`@--.*


_____________$$$$$
_____________$$$$$
WSZYSTKIEGO DOBREGO, ABY ŚWIĘTA UPŁYNĘŁY WAM W MIŁYM RODZINNYM KLIMACIE!
POZDRAWIAM!!


poniedziałek, 6 grudnia 2010

zimowo bajkowo

Hello
Zacznę tak, jak zawsze zaczynała moja super Babcia... u nas dzięki Bogu wszyscy zdrowi, czego i Wam z całego serca życzymy...

A teraz już od siebie...
Podaję Kubie syropki takie jak Bioaron, pomarańczowy tran w syropie, a także marsjanki do picia, kinderżelki, zakładam mu ciepłe galoty, każdego dnia szklanka ciepłego mleka z miodem i jak na razie jest ok.... katar się utrzymuje na stałym, w miarę niskim poziomie, ale odpukać -jest ok. No, ale nie chwalmy dnia....

W końcu udało mi się wydostać spod zimowej zaspy.... tak, tak zasypało nas ostatanio na jakiś czas... byliśmy jak te niedźwiadki, co zimują w krainie snu, ale ostatecznie postanowiliśmy się obudzić i tak oto jesteśmy z nową serią pomysłów na zabawy.

Jakoś tak dopadła nas gorączka konkursowa, tzn. opanowaliśmy do perfekcji rozwiązywanie zagadek, wysyłanie odpowiedzi, malowanie obrazków konkursowych.... swoich sił próbujemy na minimini, qlturce i w różnychkolorowych gazetkach, jak Bob budowniczy, Strażak Sam... a nóż, widelec.... coś tam się trafi.
I tak zaczniemy od zademonstrowania naszych życzeń świątecznych dla Boba... wyszło tak:
następnie pobawiliśmy się troszkę gliną, muszę przyznać, że to całkiem fajne zajęcie, zrobiliśmy prezent dla Babci Krysi, która to była długo w szpitalu i na przywitanie jej w domciu, Kuba stworzył takie oto podarki:




Na zakończenie chciałam jeszcze polecić tym, co jeszcze nie widzieli, film pt. Zaplątani. My byliśmy wczoraj w kinie, Kuba troszke narzekał, że za głośno, no i oczywiście.. z tymi reklamami to nawet w kinie przesadzają... no bo idzie człowiek do kina na 12, a tu film zaczyna się o 12.40... dziecko wiadomo do gatunku cierpliwych raczej nie należy, no, ale jak mówią biznes is biznes... więc jakoś przeżyliśmy marketing kinowy... A film polecam, bo fajny i z tych mądrzejszych raczej. No co tu dużo gadać, miło można spędzić czas poza domem.
Pozdrowionka zostawiam!!